|
|||||||||
| Fotografowaliśmy happeningi wymyślane wspólnie z zaprzyjaźnioną pracownią plastyki Julka Batury, gdzie powstawały fantastyczne tekturowe rekwizyty wyrażające sens początku i końca wszech rzeczy. Kliknij, a zobaczysz spis publikacji o mojej dydaktyce. | |||||||||
|
|
|||||||||
| Znalazły u nas miejsce różne niespokojne duchy, jak choćby Czukcza wspaniały, jedyny i niepowtarzalny człowiek początkowo bojący się, ze straci duszę, gdy zostanie sfotografowany, a później nasz niezawodny kompan w wyprawach ku przygodzie. | |||||||||
|
|||||||||
| Każdy z moich wychowanków nie tylko ciekawie fotografował, ale również poznał dogłębnie warsztat. Bo czymże był by muzyk, gdyby nie opanował instrumentu. | |||||||||
| Wrażliwość i warsztat to prosta droga na Akademię Sztuk Pięknych. Tą droga poszedł Piotrek i jeszcze kilku innych moich wychowanków. | |||||||||
| Podsumowaniem tamtego okresu był piękny, własnoręcznie zrobiony prezent od Piotrka. Jego fragment przedstawiam poniżej. | |||||||||
|
|
|||||||||
| Teraz obaj jesteśmy kolegami "po fachu", fotografujemy całkowicie niezależnie, ale dalej jesteśmy dobrymi znajomymi. | |||||||||
| A teraz będzie o warsztatach: | |||||||||
| Pewnego dnia wpadł nam do głowy pomysł, by wspaniałe wspomnienia z dawnych lat "przekuć" na warsztaty fotograficzne dla pasjonatów fotografii, chcących odkryć dla siebie sens tej dziedziny sztuki i nauczyć ich posługiwania się warsztatem fotografa. Tak powstała unikalna formuła naszych wspólnych warsztatów fotograficznych. | |||||||||
| Buda Ruska w nazwie warsztatów to miejsce, gdzie mieszka Piotrek położone nad rzeką Czarna Hańcza na końcu świata czyli tam, gdzie odkrywa się wszystko od nowa. Fotografia, Przyroda i Czary - te słowa same cisnęły mi się na usta, gdy wymyślałem nazwę warsztatów. Nasze wspólne warsztaty nie mogą nazywać się inaczej. | |||||||||
|
|
|||||||||
| Zresztą na tym końcu świata jest prawdziwa Drogocenna Perła czyli Profesor Andrzej Strumiłło - wielki, wybitny artysta i mówiąc krótko człowiek sztuki. Jego słowa maja "wagę", a obecność i wykłady to czary w czystej postaci. | |||||||||
| To nie wszystkie niezwykłe nazwy z którymi się zetkniecie: | |||||||||
|
|
|||||||||
| Chlewogaleria - tę nazwę wymyślił Piotrek, tam odbywają się wystawy zaczarowanej fotografii powstałej podczas 10-cio dniowych warsztatów. | |||||||||
|
|
|||||||||
| Czarna Bania - to miejsce dość niezwykłych schadzek warsztatowiczów, którzy po mękach piekielnych biegiem podążają ku wodzie, a drogę im wskazują małe palące się świeczki (bo rzecz dzieje się w nocy oczywiście). | |||||||||