Warsztaty Fotograficzne Fotografia, Przyroda i Czary Buda Ruska skad sie wziely?

G E N E Z A


 
Skąd się wzięły WARSZTATY FOTOGRAFICZNE FOTOGRAFIA, PRZYRODA i CZARY ?
Wzięły się z potrzeby serca i miłości do fotografii.
Wszystko się zaczęło przed wieloma laty.  Piotrek Malczewski jako uczeń 1 klasy szkoły średniej wylądował w pracowni fotografii prowadzonej przez Jerzego Lecha czyli mnie, wówczas świeżo upieczonego absolwenta studiów fotograficznych Fotografia i Informacja Obrazowa na Uniwersytecie Warszawskim. Były to wówczas jedyne w Polsce studia fotograficzne traktujące fotografię w kategoriach sztuki i szeroko pojętego warsztatu.
Cudownie prowadzi się zajęcia, gdy uczestnicy są rządni wiedzy i nowych doświadczeń. Podczas naszej wspólnej drogi odbyliśmy niezliczone biwaki o różnych porach roku.
 
 

 

 

 

Fotografowaliśmy happeningi wymyślane wspólnie z zaprzyjaźnioną pracownią plastyki Julka Batury, gdzie powstawały fantastyczne tekturowe rekwizyty wyrażające sens początku i końca wszech rzeczy. Kliknij, a zobaczysz spis publikacji o mojej dydaktyce.

sde

Znalazły u nas miejsce różne niespokojne duchy, jak choćby Czukcza wspaniały, jedyny i niepowtarzalny człowiek początkowo bojący się, ze straci duszę, gdy zostanie sfotografowany, a później nasz niezawodny kompan w wyprawach ku przygodzie.
Pasja fotografowania i zgłębiania różnych problemów fotograficznych spowodowała, że zacząłem pisać o fotografowaniu do FOTO*Kuriera, FOTO i Fotografii Cyfrowej. Zaczęło się to w październiku 1993roku.
   kliknij i zobacz  spis publikacji
Każdy z moich wychowanków nie tylko ciekawie fotografował, ale również poznał dogłębnie warsztat. Bo czymże był by muzyk, gdyby nie opanował instrumentu.
Wrażliwość i warsztat to prosta droga na Akademię Sztuk Pięknych. Tą droga poszedł Piotrek i jeszcze kilku innych moich wychowanków.
Podsumowaniem tamtego okresu był piękny, własnoręcznie zrobiony prezent od Piotrka. Jego fragment przedstawiam poniżej.

 

Teraz obaj jesteśmy kolegami "po fachu", fotografujemy całkowicie niezależnie, ale dalej jesteśmy dobrymi znajomymi.
A teraz będzie o warsztatach:
Pewnego dnia wpadł nam do głowy pomysł, by wspaniałe wspomnienia z dawnych lat "przekuć" na warsztaty fotograficzne dla pasjonatów fotografii, chcących odkryć dla siebie sens tej dziedziny sztuki i nauczyć ich posługiwania się warsztatem fotografa. Tak powstała unikalna formuła naszych wspólnych warsztatów fotograficznych.
Buda Ruska w nazwie warsztatów to miejsce, gdzie mieszka Piotrek położone nad rzeką Czarna Hańcza na końcu świata czyli tam, gdzie odkrywa się wszystko od nowa. Fotografia, Przyroda i Czary  - te słowa same cisnęły mi się na usta, gdy wymyślałem nazwę warsztatów. Nasze wspólne warsztaty nie mogą nazywać się inaczej.

 

Zresztą na tym końcu świata jest prawdziwa Drogocenna Perła czyli Profesor Andrzej Strumiłło - wielki, wybitny artysta i mówiąc krótko człowiek sztuki. Jego słowa maja "wagę", a obecność i wykłady to czary w czystej postaci.
 To nie wszystkie niezwykłe nazwy z którymi się zetkniecie:

 

Chlewogaleria - tę nazwę wymyślił Piotrek, tam odbywają się wystawy zaczarowanej fotografii powstałej podczas 10-cio dniowych warsztatów.

 

Czarna Bania - to miejsce dość niezwykłych schadzek warsztatowiczów, którzy po mękach piekielnych biegiem podążają ku wodzie, a drogę im wskazują małe palące się świeczki (bo rzecz dzieje się w nocy oczywiście).